Przejdź do głównej zawartości

Posty

Poduszeczka dla dziewczynki

Ostatnio zastanawiałam się nad tym co mogłabym uszyć. Zaczęłam przeglądać swoje tkaniny i natknęłam się na nie chciane przez nikogo małe skrawki materiałów. Nie lubię nic wyrzucać bo przecież może się jeszcze kiedyś przydać. Tym razem właśnie tak się stało.  Powycinałam malutkie, pięciocentymetrowe kwadraciki, ułożyłam je w mozaikę i pozszywałam w jedną całość. W taki oto sposób powstała malutka, patchworkowa poduszeczka do dziewczęcego pokoju. 






Zarówno dziewczynka jak i jej zabawki od razu polubiły nową poduszeczkę.


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających
Margaritka
Najnowsze posty

Laleczka-poduszeczka

Zdaje sobie sprawę że powoli staje się monotematyczna. Ciągle pisze o tym co uszyłam, ale właściwie ten blog powstał właśnie w tym celu aby pokazywać wam to co uszyłam. Szycie to jedna z kilku moich pasji. Aktualnie chyba najbardziej na topie. Już w dzieciństwie igła w moim ręku to nie był niecodzienny widok. Od dziecka zawsze coś wyszywałam lub szyłam ubrania dla swojej barbie. Gdy mi się znudziło szycie to miałam w zanadrzu książki, instrumenty muzyczne, kredki lub farby. Tak było w dzieciństwie a teraz trochę się zmieniło. Instrumenty muzyczne odłożyłam na bok, kredki i farby zamieniłam na aparat fotograficzny, do moich pasji doszło jeszcze gotowanie i pieczenie ciast. Na moim drugim blogu możecie zobaczyć jak rozwijają się moje pozostałe pasje a mianowicie fotografia, pieczenie oraz gotowanie. Moje ostatnie szyjątko to poduszeczka laleczka która już skradła serce pewnej małej dziewczynki.







Laleczkę-poduszeczkę zgłaszam na wyzwanie w Art Piaskownica




Jeszcze jedna lala

A ja szyję lale, lalę za lalą. Powstaje u mnie jedna lalka za drugą, ale mam też dużo innych pomysłów. Tylko niestety czasu brak. Przydałby się taki ktoś kto pomógłby mi czasami w obowiązkach domowych. Ugotował obiadek, ogarnął chałupkę, wyszedł z dziećmi na spacer. Pomarzyć zawsze można w końcu marzenia nie kosztują. Póki co muszę sobie radzić ze wszystkim sama. Ale taka moja praca więc nie narzekam tylko się cieszę. Wracając do lal przedstawiam wam moją ostatnią modelkę- lalkę Adelkę.








Do usłyszenie wkrótce
Margaritka

Syrenka

Ostatnio powstaje u mnie dużo lalek, a to z takiej przyczyny, że mała dziewczynka, która od jakiegoś czasu z nami mieszka, ciągle prosi mnie o nową. Tak naprawdę już nie mogę uszyć żadnej zabawki tak aby nie uszło to jej uwagi. Od razu pyta, to dla mnie? No i jak jej powiedzieć, że nie dla niej, no jak ? Ja nie potrafię. Także jej kolekcja szmacianych lalek i przytulanek powiększa się, a ja przynajmniej mam poczucie że moje tworzenie ma jakiś sens. Ktoś się potrafi cieszyć z tego co stworzyłam. Tak dla odmiany tym razem powstała syrenka.






Pozdrawiam was serdecznie  Margaritka

Nie taki tygrys straszny

Tygrys nie zawsze musi być straszny i drapieżny. Ten zrobiony przeze mnie na drutach, jest łagodny i przytulaśny. Zobaczcie sami.







Nie dość, że ten włóczkowy tygrysek jest łagodny jak baranek, to jeszcze zmienia kolory jak kameleon. Szczególnie na moich zdjęciach ;)

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających tego bloga.
Margaritka

Króliczki

W poprzednim tygodniu dzieci miały wolne od szkoły. Czas spędzony z nimi w domu był dla mnie bardzo aktywny. Udało mi się jednak wykraść kilka chwil i stworzyć dwie króliczki. Piszę dwie a nie dwa bo to są królikowe panienki w sukienkach. Króliczki uszyłam z myślą dla dwóch dziewczynek. Od razu im się bardzo spodobały i wywołały uśmiech radości.


















z pozdrowieniami
Margaritka

Pastelowa torebka

Nie potrafię długo wytrwać bez wyprodukowanie czegoś nowego. Tym razem zrobiłam pastelową torbę. Stwierdziłam że dawno już nie uszyłam torebki i trzeba coś z tym zrobić. Szyło mi się ją miło i przyjemnie. O pozowanie poprosiłam mojego osobistego modela. Jemu co prawda torebka nie przypadła do gustu, cóż nie jest w jego typie, ale nie miał nic przeciwko pozowaniu do zdjęcia. A swoją drogą dlaczego oni rosną tak szybko, już niedługo będę chyba najniższa w domu. 






Ostatnio trochę szyję, więc pewnie będę pojawiać się dosyć często. 

Margaritka