Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z 2018

Świątecznie

Wczoraj poczułam przez chwilę przedświąteczny nastrój, ponieważ przygotowywałam świąteczne ozdoby na jutrzejrzą sprzedaż. W Anglii świąteczne dekoracje pojawiają się w wielu miejscach już na początku listopada. Mnie jakoś to nie przekonuje. My jednak jeszcze z tym poczekamy.  Tyle dekoracji udało mi się uszyć. Część jest z poprzedniego roku. Mam nadzieję że będą się cieszyły powodzeniem. 









Do napisania wkrótce
Margaritka

Mięciutki kocyk z Minky

Aż trudno uwierzyć że Święta Bożego Narodzenia już tak blisko. W tym roku jesień mija mi niesamowicie szybko i jakoś nie dociera do mnie że to już koniec listopada. Ale kalendarz nie kłamie i grudzień coraz bliżej. Ja przygotowuje się do przedświątecznej sprzedaży moich prac. Zarobione pieniądze przeznaczę na Fundację Teachers for Teachers. Celem tej fundacji jest pomaganie nauczycielom z biednych części świata między innymi z Afryki, aby dzieci miały szansę się uczyć. Pomoc ta polega na dostarczaniu potrzebnych pomocy naukowych a także zdobywaniu funduszy na wypłaty dla nauczycieli. W międzyczasie uszyłam do domu taki mięciutki i cieplutki kocyk do otulenia się w długie zimowe wieczory. 










Tym razem zdjęcia zrobione przez mojego zdolnego piętnastolatka


Pozdrawiam was serdecznie
Margaritka categories

Czapeczka z szalikiem

Dostałam overlocka w prezencie urodzinowym od męża. Na początku zabierałam się do szycia na nim jak przysłowiowy pies do jeża. Nie wiem dlaczego, ale ja już tak mam. Minęło kilka dobrych tygodni zanim rozpracowałam co i jak, no i się zaczęła  przygoda z overlokiem. Na pierwszy rzut poszły czapeczki bo były najłatwiejsze do uszycia, przynajmniej dla mnie. Następnie uszyłam też do kompletu szaliki nakładane przez głowę. Pierwszy komplet trafił do mojej małej dziewczynki. Pozostałe uszyłam z myślą o sprzedaniu ich. Tak wyglądają w całej okazałości.










pozdrawiam  wszystkich zaglądających tutaj 
Margaritka

Calineczka

Dawno mnie tutaj nie było, ale to wcale nie znaczy że porzuciłam szycie i siedzę bezczynnie. Trochę byłam ostatnio zajęta ale już wróciłam. Pokażę wam dzisiaj małą laleczkę Calineczkę wykonaną w tak zwanym międzyczasie. 







Myślę że taka laleczka spodoba się jakiejś małej dziewczynce.


Kolorowa narzuta na łóżko.

Ostatnio nie było mnie tutaj przez chwilkę ale to wcale nie znaczy że nic nie robiłam. Ja nie potrafię nic nie robić. Moje ręce zawsze muszą mieć jakieś zajęcie. Mój ostatni projekt, a właściwie dwa, robione na zmianę to narzuty na łożka. Dzisiaj pokażę wam jedną, tą mniejszą i łatwiejszą.








Ta narzuta pasuje na pojedyncze łóżko. Robiło mi się ją bardzo przyjemnie. W następnym poście pokażę wam tą większą i trudniejszą.  Pozdrawiam was serdecznie
Margaritka

Poduszka i lalki

Nie było mnie tutaj przez chwilę ponieważ pojechałam na wakacje. Jak to zwykle bywa, wszystko co dobre szybko się kończy, więc moje wakacje też już się skończyły. Dobrze jest wrócić po krótkiej przerwie i wziąć się znowu do pracy. Dzisiaj prezentuje wam poduszeczkę mojego pomysłu i wykonania a także lalki przytulanki. 













Pozdrawiam wszystkich odwiedzających tego bloga.
Margaritka

Poduszki w kolorze lata i torebka do kompletu

Nie wiem jak wam, ale mi lato zawsze kojarzy się z ciepłym, żółtym kolorem, kolorem piasku nad morzem i snopków zboża na polu. Tego lata ten kolor jest jeszcze bardziej widoczny nawet tutaj, w zawsze zielonej Anglii. Mieszkam tu od 10 lat i jeszcze nigdy nie widziałam żeby trawa miała inny kolor niż zielony. W tym roku słońce przygrzewa jak na pustyni już od kilku tygodni, a deszczowe dni można policzyć na palcach jednej ręki. Nie żebym narzekała bo bardzo lubię taką pogodę. Zmierzając do sedna tego posta chciałabym wam pokazać moje poduszki w kolorze lata. 




Do kompletu powstała także taka  torebka. 



Zainteresowanych zapraszam do mojego sklepu na etsy

Margaritka

Lalka Kornelia

Tym razem powstała taka lala z czarnymi włosami, ubrana w długą sukienkę. Może komuś się spodoba. 








Nie wiem jak ja to robię ale każda moja lalka wygląda inaczej, trochę tak jak my ludzie, niby jesteśmy do siebie podobni a jednak każdy jest z nas jest inny i wyjątkowy. I nie stworzyliśmy się sami. 

Margaritka

Bandany dla niemowlaków i nie tylko

Próbuję swoich sił w szyciu różnego rodzaju rzeczy począwszy od poduszek, przez torebki, zabawki, lalki, ubrania dla lalek i dla małych dziewczynek. Ostatnio uszyłam też kolorowe bandany na szyję dla niemowlaków lub troszkę starszych dzieci. Bandany mogą służyć jako ozdoba lub jako śliniaczek chroniący ubranko przed zabrudzeniem. Nie mam własnego niemowlaka do pozowania jako model, ale moi kilkuletni modele też dobrze sprawdzili się w tej roli.  





Zapraszam was do mojego sklepu na Etsy

Margaritka

Spódniczka dla dziewczynki i jej lalki

Postanowiłam spróbować swoich sił w szyciu ubrań. Zaczęłam od czegoś prostego i szybkiego. Uszyłam spódniczkę dla małej dziewczynki. Próba zakończyła się sukcesem, spódniczka bardzo się spodobała. Pomyślałam że lalce dziewczynki też przydałoby się jakieś ubranie na lato. Uszyłam jej spódniczkę prawie taką samą jak ta dziewczęca, a do tego bluzeczkę aby miała co na siebie włożyć. Dziewczynka jest bardzo zadowolona bo może teraz swoją lalkę przebierać.








HandmadebyMargaritka

Lalka clown

Moi synowie stwierdzili że moje lalki są straszne, a moja mała dziewczynka powiedziała że wszystkie jej się podobają. Zastanawiam się teraz czy chłopaki boją się lalek? Może coś w tym jest. Nie wiem czy lalki które szyje są straszne czy nie. Na pewno jednym się bardziej podobają, innym mniej. Podobno kwestia gustu nie podlega dyskusji. Każdy z nas lubi co innego i każdemu z nas może się co innego podobać. Moja każda lalka to indywidualność. Tym razem powstała lalka trochę inna niż pozostałe, ale mam nadzieję że nie gorsza od innych. 











Margaritka

Tym razem coś dla chłopca

Pomyślałam że większość szytych przeze mnie rzeczy jest przeznaczonych dla dziewczyn, zarówno tych mniejszych jak i większych. Dzieje się tak dlatego że panowie raczej się z takich prezentów nie cieszą, no chyba że ktoś uszyłby im na przykład samochód. (żartowałam). Panowie z reguły nie ekscytują się takimi pierdołkami jak torebki czy poduszeczki. Panowie nie, ale mały chłopiec może się ucieszyć z takiego szmacianego kompana do zabawy czy do przytulania. Tym razem powstało u mnie coś dla małego chłopca. 







Muszę przyznać że trochę się przy nim napracowałam, szczególnie nad jego koszulą.  Kurtkę pożyczył od innej zabawki, gdyby nie to, to pewnie zostałby tylko w koszuli.


Margaritka

Poduszeczka dla dziewczynki

Ostatnio zastanawiałam się nad tym co mogłabym uszyć. Zaczęłam przeglądać swoje tkaniny i natknęłam się na nie chciane przez nikogo małe skrawki materiałów. Nie lubię nic wyrzucać bo przecież może się jeszcze kiedyś przydać. Tym razem właśnie tak się stało.  Powycinałam malutkie, pięciocentymetrowe kwadraciki, ułożyłam je w mozaikę i pozszywałam w jedną całość. W taki oto sposób powstała malutka, patchworkowa poduszeczka do dziewczęcego pokoju. 






Zarówno dziewczynka jak i jej zabawki od razu polubiły nową poduszeczkę.


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających
Margaritka

Laleczka-poduszeczka

Zdaje sobie sprawę że powoli staje się monotematyczna. Ciągle pisze o tym co uszyłam, ale właściwie ten blog powstał właśnie w tym celu aby pokazywać wam to co uszyłam. Szycie to jedna z kilku moich pasji. Aktualnie chyba najbardziej na topie. Już w dzieciństwie igła w moim ręku to nie był niecodzienny widok. Od dziecka zawsze coś wyszywałam lub szyłam ubrania dla swojej barbie. Gdy mi się znudziło szycie to miałam w zanadrzu książki, instrumenty muzyczne, kredki lub farby. Tak było w dzieciństwie a teraz trochę się zmieniło. Instrumenty muzyczne odłożyłam na bok, kredki i farby zamieniłam na aparat fotograficzny, do moich pasji doszło jeszcze gotowanie i pieczenie ciast. Na moim drugim blogu możecie zobaczyć jak rozwijają się moje pozostałe pasje a mianowicie fotografia, pieczenie oraz gotowanie. Moje ostatnie szyjątko to poduszeczka laleczka która już skradła serce pewnej małej dziewczynki.







Laleczkę-poduszeczkę zgłaszam na wyzwanie w Art Piaskownica




Jeszcze jedna lala

A ja szyję lale, lalę za lalą. Powstaje u mnie jedna lalka za drugą, ale mam też dużo innych pomysłów. Tylko niestety czasu brak. Przydałby się taki ktoś kto pomógłby mi czasami w obowiązkach domowych. Ugotował obiadek, ogarnął chałupkę, wyszedł z dziećmi na spacer. Pomarzyć zawsze można w końcu marzenia nie kosztują. Póki co muszę sobie radzić ze wszystkim sama. Ale taka moja praca więc nie narzekam tylko się cieszę. Wracając do lal przedstawiam wam moją ostatnią modelkę- lalkę Adelkę.








Do usłyszenie wkrótce
Margaritka

Syrenka

Ostatnio powstaje u mnie dużo lalek, a to z takiej przyczyny, że mała dziewczynka, która od jakiegoś czasu z nami mieszka, ciągle prosi mnie o nową. Tak naprawdę już nie mogę uszyć żadnej zabawki tak aby nie uszło to jej uwagi. Od razu pyta, to dla mnie? No i jak jej powiedzieć, że nie dla niej, no jak ? Ja nie potrafię. Także jej kolekcja szmacianych lalek i przytulanek powiększa się, a ja przynajmniej mam poczucie że moje tworzenie ma jakiś sens. Ktoś się potrafi cieszyć z tego co stworzyłam. Tak dla odmiany tym razem powstała syrenka.






Pozdrawiam was serdecznie  Margaritka

Nie taki tygrys straszny

Tygrys nie zawsze musi być straszny i drapieżny. Ten zrobiony przeze mnie na drutach, jest łagodny i przytulaśny. Zobaczcie sami.







Nie dość, że ten włóczkowy tygrysek jest łagodny jak baranek, to jeszcze zmienia kolory jak kameleon. Szczególnie na moich zdjęciach ;)

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających tego bloga.
Margaritka