piątek, 25 marca 2016

Wielkanocne zajączki i kurczaczki.

Święta coraz bliżej, przede mną jeszcze trochę przygotowań w kuchni. Do tego muszę jeszcze znaleźć zajęcie dla moich chłopaków, których rozpiera energia. Chyba ich zaangażuje do prac kuchennych.
Zanim rzucę się w wir obowiązków domowych chciałabym wam jeszcze pokazać moje wielkanocne zajączki i kurczaczki










Tego kurczaczka z dmuchawcem już kiedyś pokazywałam.







Przedstawiam wam nowego członka rodziny, zająca Fredka.



Jeśli macie ochotę zobaczyć jeszcze kilka moich świątecznych wytworków to zapraszam na mojego drugiego bloga


Życzę wam wspaniałych Świąt Wielkanocnych, spędzonych z najbliższymi. Niech te święta będą czasem refleksji na śmiercią i Zmartwychwstaniem Jezusa.


Margaritka









poniedziałek, 21 marca 2016

Konkurs wielkanocny

Dzień dobry moi mili.

Z okazji zbliżającej się Wielkanocy postanowiłam ogłosić konkurs na moim blogu.

Możecie poniżej zamieszczać linki do swoich prac związanych tematycznie z Wielkanocą. Pracę mogą być wykonane dowolną techniką. Spośród wszystkich prac moi pomocnicy wybiorą tą która im się najbardziej spodoba. Autor wybranej pracy dostanie nagrodę niespodziankę. Prace możecie zgłaszać do 15 kwietnia.
Możecie też wkleić mój banerek na swoich blogach ale nie jest to konieczne.

Zapraszam do zabawy.













niedziela, 20 marca 2016

Pierwszy dzień wiosny- słoneczne zasłonki.

Dzień dobry moi drodzy.

Dzisiaj jest pierwszy dzień astronomicznej wiosny, wreszcie nadszedł, doczekaliśmy się. U nas jednak dzisiaj słońca jak na lekarstwo. Ja postanowiłam przywitać wiosnę w domu i uszyłam sobie wiosenne zasłonki.








Uszyłam też roletki na dwa małe okienka i jeszcze mi został materiał na obrus.

Życzę wam udanego początku wiosny.

Margaritka









czwartek, 17 marca 2016

Prezenty

Dzień dobry moi drodzy.

U mnie jest już prawdziwa wiosna. Wszędzie dookoła widzę kwiaty i robię coraz więcej zdjęć. Słoneczko świeci i chce się żyć. Do tego Wielkanoc się zbliża, a to jest moje ulubione święto.
Dzisiaj chciałabym wam pokazać jakie piękne rzeczy dostałam od Joanny  z bloga Igłą pisane, podziwiajcie.





Pięknie wykonane pisanki z filcu




Filcowy króliczek z jajeczkiem w środku.



Dostałam też kolczyki które mi bardzo przypadły do gustu i ostatnio ciągle je noszę.




Bardzo elegancka, filcowa torebeczka




Karteczka z podziękowaniem za wzięcie udziału w urodzinowym candy na blogu Joanny.



Jeszcze raz bardzo ci dziękuję Joasiu za te piękne rzeczy. Wielkanocne ozdoby posłużą mi za świąteczną dekorację, sama bym takich na pewno nie zrobiła.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do następnego razu.

Margaritka











sobota, 12 marca 2016

Torebka w kwiaty.

Jakiś czas temu kupiłam sobie materiał w kwiatki. Nie wiedziałam na co go przeznaczę, ale bardzo mi się spodobał. Ostatnio przeglądając swoje materiały wpadł mi w oko właśnie ten kwiecisty i już wiedziałam że powstanie z niego torebka. Tym razem spróbowałam swoich sił szyjąc z wykroju Simplicity. Na podszewkę wybrałam materiał w kolorze czerwonym.  A oto efekt końcowy.














Nie wiem czy kiedyś pisałam o tym ale kocham kwiaty prawie pod każdą postacią oprócz plastikowych.
Powoli zbliżają się święta chyba trzeba pomyśleć o jakichś wielkanocnych motywach. W następnym poście pokażę wam piękne prezenty które dostałam od Joanny z bloga Igłą pisane.

Pozdrawiam was serdecznie i do następnego wpisu

Margaritka













czwartek, 3 marca 2016

Kostium lisa.

Dobry wieczór moi drodzy. Mój synek potrzebował kostiumu lisa do szkoły. Rozglądałam się trochę po sklepach, można było kupić gotowy kostium w cenie od 15 do 20 funtów. Sami przyznajcie że to dosyć duży wydatek na coś co prawdopodobnie zostanie wykorzystane raz, no może kilka razy. Pomyślałam że rzucę się na głęboką wodę i spróbuję uszyć taki kostium sama. Tak też zrobiłam. Wykrój zrobiłam na podstawie kostiumu smoka, który idealnie na niego pasuje. Najpierw odrysowałam na papierze poszczególne części kostiumu, zaczynając od korpusu, następnie rękawy i kaptur. Później wszystko pozszywałam razem, z przodu zrobiłam rozcięcie (żeby było mu łatwo nałożyć kostium) i przyszyłam długi rzep po obydwu stronach. Na kapturek przyszyłam uszy. Robiłam ten strój trochę w pośpiechu więc nie wyszedł idealnie, ale jak na pierwszy raz jestem całkiem zadowolona z efektu. Synek poszedł w nim do szkoły. Obserwowałam kostiumy innych dzieci i większość z nich była kupiona w sklepie. Cieszę się że udało mi się uszyć ten kostium bo mój lisek wyglądał w nim całkiem fajnie. Zresztą oceńcie sami.
Do kostiumu zrobiliśmy jeszcze maskę.
Jak to się mówi "Potrzeba matką wynalazku". Gdybym moje dziecię nie potrzebowało tego kostiumu to pewnie bym się nie zabrała za uszycie czegoś takiego. I nie wiedziałabym że potrafię coś takiego uszyć. Pozdrawiam was serdecznie i do usłyszenia