Przejdź do głównej zawartości

Jeszcze jedna lala

A ja szyję lale, lalę za lalą. Powstaje u mnie jedna lalka za drugą, ale mam też dużo innych pomysłów. Tylko niestety czasu brak. Przydałby się taki ktoś kto pomógłby mi czasami w obowiązkach domowych. Ugotował obiadek, ogarnął chałupkę, wyszedł z dziećmi na spacer. Pomarzyć zawsze można w końcu marzenia nie kosztują. Póki co muszę sobie radzić ze wszystkim sama. Ale taka moja praca więc nie narzekam tylko się cieszę. Wracając do lal przedstawiam wam moją ostatnią modelkę- lalkę Adelkę.









Do usłyszenie wkrótce

Margaritka

Komentarze

Stara Kobieta pisze…
Lalka Adela ma świetną kieckę ;-)
ToiOwo pisze…
Szyj,szyj i nie przestawaj :) Sukienka prawie dla mnie ;)
Faktycznie,przydałaby się taka osoba,albo my w kopii :) Byłoby znacznie łatwiej
narja pisze…
Urocza :)
skrawek tęczy pisze…
Świetna lala!!! Pozdrawiam:)

Popularne posty z tego bloga

Króliczek

Chyba powinnam zacząć od przeproszenia moich blogowych gości za to  że tak długo się tu nie pojawiałam. Wciągnął mnie wir dnia codziennego i obowiązki. Nie znaczy to jednak że porzuciłam szycie. O nie, bez szycia nie mogłabym już funkcjonować, to prawie tak jak oddychanie, nie mogę bez tego żyć. Dzisiaj wpadam tu tylko na chwilkę, ale obiecuję że się poprawię. Jedno z moich noworocznych postanowień to bycie lepiej zorganizowaną. Mam nadzieję że się uda. Dzisiaj pokażę wam tylko jedno zdjęcie jednej z moich ostatnich prac.  Stworzyłam takiego małego, filcowego króliczka. Uszyłam go w całości ręcznie bez użycia jakichkolwiek wzorów czy wykrojów. Podarowałam go pewnej malutkiej dziewczynce. Myślę że jej się spodobał i jestem pewna że spodobał się jej mamie.  Jeszcze raz obiecuję poprawę i pozdrawiam was serdecznie Margaritka

Nowa lalka

Stworzyłam nową lalkę, trochę inną od pozostałych bo z różowymi włosami. Nie potrafię już chyba żyć bez tworzenia ich. Myślę że jest dosyć ładna, nie wiem jak wam ale mi się podoba. Chciałabym zgłosić tą laleczkę na wyzwanie w  Art Piaskownica . 

Bluza dla dziewczynki

Prawie rok temu dostałam od męża w prezencie urodzinowym overlocka. Oczywiście bardzo się ucieszyłam ale przez kilka pierwszych tygodni nawet nie przeczytałam instrukcji obsługi. Po jakimś czasie postanowiłam coś na nim uszyć. Przestudiowałam instrukję obsługi, nawlekłam igły i uszyłam trzy komplety czapek i szalików. Po pierwszej próbie mój zapał do szycia ubrań osłabł do poziomu zerowego. Wczoraj postanowiłam znowu wykorzystać mój prezent i od razu rzuciłam się na głęboką wodę. Postanowiłam uszyć bluzę dla swojej małej dziewczynki. To moje pierwsze podejście i wiem że nie wyszło mi idealnie, zrobiłam kilka pomyłek, ale w sumie jestem zadowolona. Mam nadzieję że każde następne ubranko już będzie tylko lepsze i ładniejsze. Muszę przyznać że bardzo mi się podobało tworzenie tej bluzy, cieszyłam się jak dziecko. Nie poszłam spać do 1 w nocy bo chciałam aby bluza była gotowa na rano.  Do kompletu zrobiłam jeszcze dwie opaski na głowę. Myślę że moja przygod