Przejdź do głównej zawartości

Dwie torebki




Ostatnio miałam chwilowy odpoczynek od szycia. Musiałam pozbierać myśli i zastanowić się czy to co robię ma jakiś sens. Przeszłam chwilę kryzysu myśląc, że tylko tracę czas ,a to co wyprodukuje i tak nikomu się do niczego nie przyda. Biłam się z myślami przez kilka dni, aż wreszcie zdrowy rozsądek został pokonany przez potrzebę tworzenia. Tak oto powstały dwie proste torebki. Może jednak komuś się spodobają. 














Jak zawsze pozdrawiam wszystkich zaglądających do mnie.

Margaritka


Komentarze

Asa_6niebo pisze…
mnie tez czasem dopada niemoc i kryzys twórczy; dobrze że Ci przeszło - torby są świetne:)
blogerzaby pisze…
Prześliczne są :)
Podoba mi się bardzo ta z kotkami =^.^=
Justyna K. pisze…
Ja też czasem mam taką niemoc twórczą, poczucie, że to co robię to w sumie jest chyba bez sensu... :) na szczęście zawsze coś takiego mija.
Bardzo podoba mi się kształt tych torebek. Pierwsza ma fantastyczne kolory, bardzo fajnie połączyłaś te wzory :)
Kufer inspiracji pisze…
Torebeczki bardzo mi się podobają no ale przecież nie mogło być inaczej bo mam bzika na punkcie torebek wszelakich hi hi :) Pozdrawiam :)
K&A pisze…
Też mam czasem podobne myśli, na szczęście mijają:D Torby śliczne! uwielbiam i turkus i kocie motywy, więc nie wiedziałabym którą wybrać:)

Popularne posty z tego bloga

Poduszki na zamówienie.

Dostałam zamówienie na komplet poduszek w ciepłych kolorach. Wybrałam takie słoneczny żółty materiał i połączyłam go z dwoma innymi, bardziej stonowanymi. Miła pani która zamówiła poduszki jest bardzo zadowolona z efektu a to najważniejsze.  Każda poducha jest trochę inna ale wszystkie są w tej samej kolorystyce i dzięki temu tworzą komplet. 

kotki i sowy.

Dzień dobry moi mili Dzisiaj chcę wam pokazać uszyte przeze mnie maskotki. Przygotowuje się do sprzedaży moich prac na kiermaszu. Cały dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na cele charytatywne. Mam nadzieję że znajdą się jacyś kupujący :). Powstał niebieski kotek i brązowy kotek ,żeby niebieskiemu nie było smutno, biała sowa i brzoskwiniowa sowa do towarzystwa. A tu cały zwierzyniec razem. pozdrawiam was serdecznie Margaritka

Kostium lisa.

Dobry wieczór moi drodzy. Mój synek potrzebował kostiumu lisa do szkoły. Rozglądałam się trochę po sklepach, można było kupić gotowy kostium w cenie od 15 do 20 funtów. Sami przyznajcie że to dosyć duży wydatek na coś co prawdopodobnie zostanie wykorzystane raz, no może kilka razy. Pomyślałam że rzucę się na głęboką wodę i spróbuję uszyć taki kostium sama. Tak też zrobiłam. Wykrój zrobiłam na podstawie kostiumu smoka, który idealnie na niego pasuje. Najpierw odrysowałam na papierze poszczególne części kostiumu, zaczynając od korpusu, następnie rękawy i kaptur. Później wszystko pozszywałam razem, z przodu zrobiłam rozcięcie (żeby było mu łatwo nałożyć kostium) i przyszyłam długi rzep po obydwu stronach. Na kapturek przyszyłam uszy. Robiłam ten strój trochę w pośpiechu więc nie wyszedł idealnie, ale jak na pierwszy raz jestem całkiem zadowolona z efektu. Synek poszedł w nim do szkoły. Obserwowałam kostiumy innych dzieci i większość z nich była kupiona w sklepie. Cieszę się że udało m...