Przejdź do głównej zawartości

Wyniki Wielkanocnego konkursu.

Nadszedł czas podania wyników mojego Wielkanocnego konkursu. Zgłosiły się trzy osoby. Każda z was wykonała piękne prace.  Wyboru dokonali moi chłopcy i takim sposobem została wybrana praca (a właściwie prace) Joanny z bloga Igłą pisane. Joanna otrzyma ode mnie główną nagrodę , a dwie pozostałe osoby: Gosia z bloga Stare Pianino i Anita z bloga Moje Pasje  ,które wzięły udział w moim konkursie dostaną tzw. nagrodę pocieszenia.

Dziękuję wam dziewczyny za wzięciu udziału w tej zabawie i za to że odwiedzacie mojego bloga i mi kibicujecie.





Pozdrawiam was serdecznie.

Margaritka

Komentarze

bardzo dziękuję za wyróżnienie:))
Anita M pisze…
Dziękuję, że zostałam wyróżniona:))) pozdrawiam:)
Joanna Grabek pisze…
Ależ niespodzianka! Dziękuję bardzo jurorom ;) Pozdrawiam serdecznie :)
Czy mogłabyś mi napisać swój adres na mojego maila?
Anita M pisze…
hmmm...nie mogę nigdzie znaleźć adresu:/
Anita M pisze…
Wysłałam wiadomość:)

Popularne posty z tego bloga

Kostium lisa.

Dobry wieczór moi drodzy. Mój synek potrzebował kostiumu lisa do szkoły. Rozglądałam się trochę po sklepach, można było kupić gotowy kostium w cenie od 15 do 20 funtów. Sami przyznajcie że to dosyć duży wydatek na coś co prawdopodobnie zostanie wykorzystane raz, no może kilka razy. Pomyślałam że rzucę się na głęboką wodę i spróbuję uszyć taki kostium sama. Tak też zrobiłam. Wykrój zrobiłam na podstawie kostiumu smoka, który idealnie na niego pasuje. Najpierw odrysowałam na papierze poszczególne części kostiumu, zaczynając od korpusu, następnie rękawy i kaptur. Później wszystko pozszywałam razem, z przodu zrobiłam rozcięcie (żeby było mu łatwo nałożyć kostium) i przyszyłam długi rzep po obydwu stronach. Na kapturek przyszyłam uszy. Robiłam ten strój trochę w pośpiechu więc nie wyszedł idealnie, ale jak na pierwszy raz jestem całkiem zadowolona z efektu. Synek poszedł w nim do szkoły. Obserwowałam kostiumy innych dzieci i większość z nich była kupiona w sklepie. Cieszę się że udało …

Torebki dla dziewczynek i dla mnie

Myślę że przysłowie "Szewc bez butów chodzi" jest bardzo trafne i często się sprawdza. Napewno sprawdziło się w moim przypadku. Szyje torebki dla innych a dla siebi jakoś nie mogłam uszyć. W końcu jednak nadszedł ten dzień i teraz będę mogła brać ze sobą do sklepu ( i nie tylko) swoją własną torebkę. Czasami trzeba poprostu poczekać na coś wyjątkowego :) Oprócz swojej torebki, stworzyłam też torebeczki dla dwóch małych dziewczynek. Myślę że są całkiem  fajne. 


I think that a proverb "the shoemaker's son always goes barefoot" is very true and it happened very often. For sure it is true for me. I saw some bags for the other people but I coudn't manage to make one for myself. Finally this happened and I have made one bag for myself. Now I have my very own bag and I can take it when I l go shopping. Sometimes we have to simply wait for something special. I also have made two small bags for two little girls. I think they are quite pretty. 



















Rozpędziłam się z tymi t…

Nowa lalka

Stworzyłam nową lalkę, trochę inną od pozostałych bo z różowymi włosami. Nie potrafię już chyba żyć bez tworzenia ich. Myślę że jest dosyć ładna, nie wiem jak wam ale mi się podoba. Chciałabym zgłosić tą laleczkę na wyzwanie w Art Piaskownica