Przejdź do głównej zawartości

Ptasie obrazki


Chciałabym dzisiaj pokazać wam moje dwa ptasie obrazki. Obrazki są wykonane metodą haftu krzyżykowego. Te dwie ptaszynki ozdabiają mój dom tej jesieni. Mam nadzieję że się wam spodobają. 







Więcej moich jesiennych dekoracji już wkrótce na moim drugim blogu Margaritka i chłopaki 
Zapraszam 

Komentarze

skrawek tęczy pisze…
Urocze te obrazeczki! Pozdrawiam:)
Alicja pisze…
Bardzo ładne hafty. Podziwiam :-).
Śliczne ptaszki! Szczególnie sikorka mi się podoba:) Pozdrawiam cieplutko:)
Stara Kobieta pisze…
Urocze ptaszki :-) Oczywiście kolorystycznie bardziej odpowiada mi i wpada w oko pierwszy haft :-) Super!
Margotka pisze…
Śliczne ptaszki!
Asa_6niebo pisze…
śliczniutkie :)
Margaritka pisze…
Dziękuję za miłe komentarze :)
Kufer Inspiracji pisze…
Piękne są oby dwa ale ten niebieski skradł moje serducho :)
Margaritka pisze…
Dziękuję dziewczyny :)

Popularne posty z tego bloga

Kostium lisa.

Dobry wieczór moi drodzy. Mój synek potrzebował kostiumu lisa do szkoły. Rozglądałam się trochę po sklepach, można było kupić gotowy kostium w cenie od 15 do 20 funtów. Sami przyznajcie że to dosyć duży wydatek na coś co prawdopodobnie zostanie wykorzystane raz, no może kilka razy. Pomyślałam że rzucę się na głęboką wodę i spróbuję uszyć taki kostium sama. Tak też zrobiłam. Wykrój zrobiłam na podstawie kostiumu smoka, który idealnie na niego pasuje. Najpierw odrysowałam na papierze poszczególne części kostiumu, zaczynając od korpusu, następnie rękawy i kaptur. Później wszystko pozszywałam razem, z przodu zrobiłam rozcięcie (żeby było mu łatwo nałożyć kostium) i przyszyłam długi rzep po obydwu stronach. Na kapturek przyszyłam uszy. Robiłam ten strój trochę w pośpiechu więc nie wyszedł idealnie, ale jak na pierwszy raz jestem całkiem zadowolona z efektu. Synek poszedł w nim do szkoły. Obserwowałam kostiumy innych dzieci i większość z nich była kupiona w sklepie. Cieszę się że udało …

Torebki dla dziewczynek i dla mnie

Myślę że przysłowie "Szewc bez butów chodzi" jest bardzo trafne i często się sprawdza. Napewno sprawdziło się w moim przypadku. Szyje torebki dla innych a dla siebi jakoś nie mogłam uszyć. W końcu jednak nadszedł ten dzień i teraz będę mogła brać ze sobą do sklepu ( i nie tylko) swoją własną torebkę. Czasami trzeba poprostu poczekać na coś wyjątkowego :) Oprócz swojej torebki, stworzyłam też torebeczki dla dwóch małych dziewczynek. Myślę że są całkiem  fajne. 


I think that a proverb "the shoemaker's son always goes barefoot" is very true and it happened very often. For sure it is true for me. I saw some bags for the other people but I coudn't manage to make one for myself. Finally this happened and I have made one bag for myself. Now I have my very own bag and I can take it when I l go shopping. Sometimes we have to simply wait for something special. I also have made two small bags for two little girls. I think they are quite pretty. 



















Rozpędziłam się z tymi t…

Mięciutki kocyk z Minky

Aż trudno uwierzyć że Święta Bożego Narodzenia już tak blisko. W tym roku jesień mija mi niesamowicie szybko i jakoś nie dociera do mnie że to już koniec listopada. Ale kalendarz nie kłamie i grudzień coraz bliżej. Ja przygotowuje się do przedświątecznej sprzedaży moich prac. Zarobione pieniądze przeznaczę na Fundację Teachers for Teachers. Celem tej fundacji jest pomaganie nauczycielom z biednych części świata między innymi z Afryki, aby dzieci miały szansę się uczyć. Pomoc ta polega na dostarczaniu potrzebnych pomocy naukowych a także zdobywaniu funduszy na wypłaty dla nauczycieli. W międzyczasie uszyłam do domu taki mięciutki i cieplutki kocyk do otulenia się w długie zimowe wieczory. 










Tym razem zdjęcia zrobione przez mojego zdolnego piętnastolatka


Pozdrawiam was serdecznie
Margaritka categories