Przejdź do głównej zawartości

Kocur




Spodobało mi się szycie maskotek i lalek. Na życzenie pewnego chłopca powstała największa, jaką do tej pory  uszyłam, maskotka. Kotek a właściwie kocur jest naprawdę duży, nie mierzyłam go, ale myślę że ma około metra wysokości.  Najtrudniejsze było ręczne przyszywanie poszczególnych części ciała. Myślę że moja praca nie poszła na marne. Zamawiający jest zadowolony, a to najważniejsze. Tak się prezentuje w całej okazałości.













Komentarze

bardzo sympatyczny:))
Bardzo mi się podoba ten kocurek :)
Dziękuję, właścicielowi też się spodobał i już zamówił dla niego więcej ubrań :)
joanna pisze…
Świetny, a patrząc na uszka to sądzę, że niezły z niego rozrabiaka (takie różki - uszki, oczywiście w pozytywnym znaczeniu ;)
Tak to jest rozrabiaka dla małego rozrabiaki :)
Ropcia pisze…
Świetny kocur :)
I jaką fajną ma koszulkę :)
Kufer inspiracji pisze…
Cudny jest :) A ponieważ ja jestem kociara i dwójkę mam więc w tym Twoim się zakochałam :)
Renata pisze…
Niesamowity! Pozdrawiam.
Ja też lubię koty ale w domu mam pieska który ich nie lubi. Jednak takie pluszowe kotki mu nie przeszkadzają :)
ToiOwo pisze…
Dałaś czadu z tym rozmiarem :) ale pewnie radość na twarzy malucha wszystko wynagrodziła
Dokładnie tak było :)

Popularne posty z tego bloga

Poduszki na zamówienie.

Dostałam zamówienie na komplet poduszek w ciepłych kolorach. Wybrałam takie słoneczny żółty materiał i połączyłam go z dwoma innymi, bardziej stonowanymi. Miła pani która zamówiła poduszki jest bardzo zadowolona z efektu a to najważniejsze.  Każda poducha jest trochę inna ale wszystkie są w tej samej kolorystyce i dzięki temu tworzą komplet. 

kotki i sowy.

Dzień dobry moi mili Dzisiaj chcę wam pokazać uszyte przeze mnie maskotki. Przygotowuje się do sprzedaży moich prac na kiermaszu. Cały dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na cele charytatywne. Mam nadzieję że znajdą się jacyś kupujący :). Powstał niebieski kotek i brązowy kotek ,żeby niebieskiemu nie było smutno, biała sowa i brzoskwiniowa sowa do towarzystwa. A tu cały zwierzyniec razem. pozdrawiam was serdecznie Margaritka

Kolorowe poduszki

Witam was moi drodzy Ostatnio obiecywałam że będę się pojawiać częściej, więc dotrzymuję słowa. Znowu szycie mnie wciągnęło. Dzisiaj chce wam pokazać dwie poszewki na poduszki które uszyłam w tak zwanym międzyczasie. Każda z nich jest inna ale są uszyte z tych samych materiałów tak aby do siebie pasowały. Jestem całkiem zadowolona z efektu końcowego, a wam jak się podobają moje poduchy? Pozdrawiam was wszystkich serdecznie Margaritka Moje patchworkowe poduszki zgłaszam na wyzwanie w Art Piaskownicy.