Przejdź do głównej zawartości

Poducha w sześciokąty




Dochodzę do wniosku że najbardziej lubię szyć patchworkowe projekty. Zaczynałam od najprostszych, ale powoli zabieram się za te bardziej skomplikowane. Mam wielką ochotę na uszycie patchworkowej narzuty na łóżko. Może kiedyś mi się to uda. Na razie jestem na etapie kompletowania materiałów. Coby nie przedłużać, pokażę wam co powstało już jakiś czas temu, ale jeszcze nie doczekało się publikacji.











Pozdrawiam was serdecznie

Margaritka

Komentarze

bardzo podobają mi się takie poduchy, pozdrawiam cieplutko:)
Joanna Grabek pisze…
Super poducha! A co do narzuty, to powiem Ci, że też mam w planach, ale baaardzo odległych :)
Dziękuję Joasiu :)
biala szafka agi pisze…
szczerze przyznam, że pierwszy raz widzę taką patchworkową pracę (nie same kwadraty, a inny kształt) i bardzo mi się to podoba!
Renata pisze…
Cudowna poducha! Też kiedyś zrobiłam patchowrkową kołdrę, wiem ile to pracy. Pozdrawiam.
skrawek tęczy pisze…
Poducha jest prześliczna!!!
Yvonne pisze…
Świetna praca. Kolory zawsze poprawiają humor.
Arla Hobby pisze…
Fikuśna ta poducha:) Pozdrawiam:)
Trochę było przy tym zabawy ale jest satysfakcja :)

Popularne posty z tego bloga

Kostium lisa.

Dobry wieczór moi drodzy. Mój synek potrzebował kostiumu lisa do szkoły. Rozglądałam się trochę po sklepach, można było kupić gotowy kostium w cenie od 15 do 20 funtów. Sami przyznajcie że to dosyć duży wydatek na coś co prawdopodobnie zostanie wykorzystane raz, no może kilka razy. Pomyślałam że rzucę się na głęboką wodę i spróbuję uszyć taki kostium sama. Tak też zrobiłam. Wykrój zrobiłam na podstawie kostiumu smoka, który idealnie na niego pasuje. Najpierw odrysowałam na papierze poszczególne części kostiumu, zaczynając od korpusu, następnie rękawy i kaptur. Później wszystko pozszywałam razem, z przodu zrobiłam rozcięcie (żeby było mu łatwo nałożyć kostium) i przyszyłam długi rzep po obydwu stronach. Na kapturek przyszyłam uszy. Robiłam ten strój trochę w pośpiechu więc nie wyszedł idealnie, ale jak na pierwszy raz jestem całkiem zadowolona z efektu. Synek poszedł w nim do szkoły. Obserwowałam kostiumy innych dzieci i większość z nich była kupiona w sklepie. Cieszę się że udało …

Torebki dla dziewczynek i dla mnie

Myślę że przysłowie "Szewc bez butów chodzi" jest bardzo trafne i często się sprawdza. Napewno sprawdziło się w moim przypadku. Szyje torebki dla innych a dla siebi jakoś nie mogłam uszyć. W końcu jednak nadszedł ten dzień i teraz będę mogła brać ze sobą do sklepu ( i nie tylko) swoją własną torebkę. Czasami trzeba poprostu poczekać na coś wyjątkowego :) Oprócz swojej torebki, stworzyłam też torebeczki dla dwóch małych dziewczynek. Myślę że są całkiem  fajne. 


I think that a proverb "the shoemaker's son always goes barefoot" is very true and it happened very often. For sure it is true for me. I saw some bags for the other people but I coudn't manage to make one for myself. Finally this happened and I have made one bag for myself. Now I have my very own bag and I can take it when I l go shopping. Sometimes we have to simply wait for something special. I also have made two small bags for two little girls. I think they are quite pretty. 



















Rozpędziłam się z tymi t…

Nowa lalka

Stworzyłam nową lalkę, trochę inną od pozostałych bo z różowymi włosami. Nie potrafię już chyba żyć bez tworzenia ich. Myślę że jest dosyć ładna, nie wiem jak wam ale mi się podoba. Chciałabym zgłosić tą laleczkę na wyzwanie w Art Piaskownica