wtorek, 21 marca 2017

Pani zajączkowa




Pokazywałam wam ostatnio królika Georga, teraz przyszła pora na panią zajączkową. Pani zajączkowa jest uszyta a nie wydziergana, Uszyłam jej też sukienkę aby miała w czym się pokazać. 












Szycie takich maskotek zabiera trochę czasu, szczególnie wypychanie rączek i nóżek. Nie mniej jednak daje też satysfakcje. 


Pozdrawiam was serdecznie

Margaritka


14 komentarzy: