środa, 19 kwietnia 2017

Małe a cieszy

Czasami myślimy że dzieciom do szczęścia potrzeba dużo drogich, kolorowych zabawek. Jednak nie zawsze to jest prawda. Wiem z obserwacji własnych dzieci i nie tylko, że im więcej zabawek dostają tym szybciej im się te zabawki nudzą. Ale jak zobaczą porzucony duży karton, zaraz wyobraźnia zaczyna pracować i zamieniają go np. w budynek mieszkalny, albo samochód tudzież miejsce do schowania się. Ostatnio, oprócz swoich dzieci, miałam pod opieką dzieci swojego brata. Wymyśliłam że uszyje każdemu z nich miniaturowe zwierzątko. Nie sądziłam ze będą mieli tak dużo zabawy i radości. Bawili się nimi przez kilka godzin, a także następnego dnia. Swoim młodszym chłopakom też uszyłam po jednym. A później postanowiłam że uszyje także po jednym dla dzieci z sąsiedztwa, które bawią się z moimi chłopakami.




Najpierw powstały te trzy,







później dołączyły do ich grona zielony kotek (według życzenia) i małpka,




a jeszcze później świnka, królik i żabka.




Pozdrawiam was wszystkich serdecznie

Margaritka





11 komentarzy:

  1. Nie dziwię się, że cieszą się :-) urocze stworki :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fikuśne te Twoje zabawki, Świetne!
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i w ten sposób powstało całe stadko zwierzaków - słodziaków :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jakie one śliczne!!! Dzieci na pewno zadowolone:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzieci szczęśliwe, to znaczy zabawki przypadły do gustu. I o to chodzi!

    OdpowiedzUsuń
  6. O Kochana ale piękne zoo Śliczne są te maluszki a jaka fajna zabawa :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń